Aktualności
Dodano: 2011-12-30
Tajemnice zwierząt
Gdy staniemy przed obliczem natury, okazuje się, że nie należymy do rasy panów.
Bo czymże jest pięć naszych przytępionych zmysłów w porównaniu z arsenałem, jakim dysponują zwierzęta. Może zwierzęta posiadają także inne zdolności, o których nawet nie śniło się filozofom?

Ich instynkt, talent do przewidywania od lat zaprzątały głowy nie tylko parapsychologom, ale także ludziom nauki.

Opowieści o poprzedzających katastrofy niecodziennych zachowaniach zwierząt krążą od czasów starożytnych. W 373 roku p.n.e. woda pochłonęła miejscowość Helice nad Zatoką Koryncką. Zdarzenie to opisał historyk Diodor Sycylijski, który wspomniał że szczury, węże i łasice pięć dni wcześniej zarządziły ewakuację. Tuż przed tsunami, które zniszczyło Lizbonę w 1755 roku, ptaki w popłochu wlatywały przez okna do domów a myszy i szczury uciekały z nor. Zachowanie bydła poruszyło nawet filozofa Immanuela Kanta.

Japońscy rybacy już dawno skojarzyli dziwne zachowania morskich zwierząt z nadchodzącym trzęsieniem ziemi. Na jakiś czas przed wystąpieniem wstrząsów, sardynki, dla których słodka woda jest śmiertelna jak szalone wpływały ławicami w koryta rzek. A ośmiornice kierowały się bliżej brzegów. Naukowcy japońscy od dawna starają się ustalić, jakie sygnały ostrzegawcze niedostępne dla ludzi są odbierane przez ryby. Przypuszczają, że są to rodzaje drgań. Woda jest skuteczniejszym przekaźnikiem niż powietrze. Najsilniej wiec reagują na to ryby i wodne bezkręgowce. Jedne starają się uciec w głębiny inne w kierunku lądu. Ich zachowanie jest proste do wytłumaczenia. Ryby mają pęcherze pławne, które poddane silnym drganiom mogą się napełniać, a to oznacza śmierć. Sumy oraz karpie koi reagują na bardzo słabe wyładowania elektryczne, które poprzedzają trzęsienia ziemi. Ryby te są 10 krotnie bardziej czulsze na wyładowania od człowieka.
Porównując statystyki zaginionych zwierząt od 1979 roku można stwierdzić, że najczęstsze ucieczki zwierząt z amerykańskich domów są notowane dwa tygodnie przed trzęsieniami. 8 października 1989 roku liczba zaginięć wzrosła dziewięciokrotnie w stosunku do średniej, był to wyraźny sygnał alarmowy. I rzeczywiście 9 dni później, w trzęsieniu ziemi o sile 7 stopni w skali Richtera, straciły życie 63 osoby, a 4 tysiące odniosło obrażenia.
Szósty zmysł, instynkt? Skąd zwierzęta wiedzą, że z ich właścicielami dzieje się coś złego? Bo na to ze wiedzą naukowcy mają wiele niezbitych dowodów.

Kiedyś brytyjskie czasopismo "Lancet" opublikowało historię kobiety, którą pies uratował przed śmiercią. Kobieta od jakiegoś czasu miała na nodze dziwne znamię pies zawsze, gdy miał okazje obwąchiwał to miejsce a nawet próbował nadgryźć. Kiedy właścicielka czworonoga udała się do dermatologa, który po serii badań stwierdził ze jest to nowotwór złośliwy - czerniak. Specjalistom z Cambrige University w Anglii udało się wytresować owczarki alzackie i labradory, które wąchając próbki moczu, umieją określić, która z nich pochodzi od człowieka z rakiem prostaty. Może to świadczyć o niewyczuwalnym dla człowieka zapachu wytwarzanym przez komórki nowotworowe. Te obserwacje potwierdzają także inni badacze. W "British Medical Journal" naukowcy z Wielkiej Brytanii opisują swoje doświadczenia, których wynika, że psy umieją za pomocą zapachu rozpoznać osobę chorą na raka pęcherza moczowego. Najlepiej w tych doświadczeniach wypadły cocker-spaniele potem labradory i zdecydowanie najgorzej kundelki. Podobne doświadczenia mają naukowcy (m.in.prof. dr Tadeusz Antoni Jezierski) z Pine Street Clinic w Kalifornii. Odkryli oni, że psy potrafią wykryć raka płuc lub piersi, wąchając powietrze wydychane przez pacjentów. Z eksperymentów wynika, że czworonogi odróżniają chorych od zdrowych z precyzją sięgającą 97%.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że psy potrafią wywąchać wahania poziomu cukru we krwi osób chorych na cukrzyce. Dzięki temu chorzy wiedzą o tym znacznie wcześniej, niż gdy zaniepokojeni swym złym samopoczuciem, zmierzą poziom cukru za pomocą glukometru.
Nos do raka i cukrzycy to nie jedyna medyczna zdolność psów. W Kanadzie, USA i Wielkiej Brytanii wykorzystuje się ich umiejętność ostrzegania ludzi przed mającym za chwilę nadejść atakiem padaczki. Testom zostały podane dzieci chore na epilepsje, które były lizane przez psy kilka minut przed atakiem. W ten sposób przewidziały aż 80% ataków. Wystarczyło żeby pies przez miesiąc przebywał z chorym dzieckiem. Pies wyczuwa zmianę zapachu potu właściciela a może i także zmianę rytmu serca.
Ludzie żyjący w dzisiejszych czasach stracili pradawny kontakt z naturą. Zwykli ludzie oddzielili się murem nowoczesnych technologii od świata, w którym niegdyś żyli. Jednak nie możemy zapominać, że to właśnie od zwierząt nauczyliśmy się wielu przydatnych umiejętności i od nich możemy się nauczyć jeszcze więcej.
Człowieka i psa łączył zawsze wyjątkowy związek - ich losy splatały się już w epoce kamienia łupanego, kiedy po raz pierwszy wilk szary czy inny przodek dzisiejszego psa zamiast polować na człowieka pozwolił mu się dotykać. Od tej pory pilnował swojego pana, jego rodziny a także dbał o jego życie i zdrowie. Wszystko to za wikt i odrobinę szacunku albo miłości.
« powrót
© 2016 Specjalistyczny Gabinet Weterynaryjny - Żaneta Sokołowska. Poznań